Pompa tłoczy zaprawę, ale to sprężone powietrze rozpyla ją na ścianie. Niewielka sprężarka w agregacie łatwo umyka uwadze, dopóki nie zacznie tracić wydajności w środku pracy.
Jaką rolę pełni sprężarka w maszynie tynkarskiej
Agregat tynkarski miesza suchą mieszankę z wodą, a pompa ślimakowa przetłacza gotową zaprawę wężem do lancy. Na samym końcu, w dyszy, materiał spotyka się ze strumieniem sprężonego powietrza. To ono rozbija zaprawę na drobne cząstki i nadaje jej kierunek. Bez powietrza masa wypływałaby z lancy grubym, nierównym strumieniem.
Kompresor do agregatu tynkarskiego wpływa więc bezpośrednio na jakość natrysku. Zbyt małe ciśnienie lub wydajność powietrza oznacza nierówną warstwę, większe straty materiału i trudniejsze ściąganie. Fabrycznie montowane sprężarki są zwykle dobrane do konkretnej maszyny. W specyfikacjach popularnych agregatów spotyka się na przykład tłokowe sprężarki bezolejowe 230 V o ciśnieniu 5,5 bar i wydajności rzędu 230-250 l/min.
Przy ewentualnej wymianie sprężarki na inną należy trzymać się parametrów wskazanych przez producenta agregatu: ciśnienia, wydajności i napięcia zasilania. Za słaba jednostka nie zapewni równego natrysku. Zupełnie inna konstrukcja może z kolei wymagać zmian w połączeniach i sterowaniu, co lepiej zostawić serwisowi.
W wielu konstrukcjach powietrze pełni też funkcję sterującą. Czujnik ciśnienia reaguje na zamknięcie lub otwarcie zaworu powietrza przy lancy i na tej podstawie uruchamia albo zatrzymuje pompę. Gdy sprężarka słabnie albo pojawia się nieszczelność, maszyna potrafi zacząć się zachowywać kapryśnie, choć sama pompa jest sprawna.
Sygnały, że kompresor potrzebuje uwagi
Zużycie sprężarki rzadko przychodzi nagle. Zwykle zapowiadają je drobne objawy, które łatwo zrzucić na materiał albo pogodę:
- natrysk staje się nierówny, z grubszymi kroplami i zaciekami,
- czas pracy sprężarki do osiągnięcia ciśnienia wyraźnie się wydłuża,
- słychać syczenie przy złączach albo stuki w głowicy,
- obudowa nagrzewa się mocniej niż wcześniej,
- maszyna reaguje z opóźnieniem na otwarcie zaworu przy lancy.
Najczęstsze przyczyny to zapchany filtr wlotowy, zużyte blaszki zaworowe, pęknięta membrana w sprężarkach membranowych albo zużyty cylinder i pierścienie w tłokowych. Do tego dochodzą nieszczelne węże i złącza, które przez sezon pracują w pyle i są wielokrotnie przepinane.
W tym miejscu przydaje się dobrze zaopatrzony dział części. Sklep producenta Agregaty Małek ma osobną kategorię kompresory i części zamienne do agregatów, w której zebrano kilkadziesiąt pozycji: blaszki zaworowe, cylindry sprężarek, w tym do dwutłokowej sprężarki bezolejowej agregatu M-1 Max, dekle, filtry powietrza w obudowie, a także pojedyncze elementy, takie jak elektrozawór, czujnik ciśnienia powietrza i wody czy koło kompresora. Część elementów opisano oznaczeniem modelu sprężarki, na przykład filtr wlotowy, głowica cylindra i membrana kompresora LK-250. Kategoria ma też podkategorię z olejami i smarami.
Przegląd po sezonie krok po kroku
Koniec sezonu to najlepszy moment na spokojny przegląd. Maszyna i tak stoi, a części można zamówić bez presji terminu.
- Dokładne czyszczenie całego agregatu, zanim zaprawa zaschnie w wężach i komorze. Sprężarkę czyści się z pyłu z zewnątrz, zwłaszcza żebra chłodzące i kratki wentylacyjne.
- Kontrola filtra wlotowego. Zapchany filtr dławi przepływ i przegrzewa sprężarkę. Na budowie filtr pracuje w pyle przez cały sezon, więc często wymaga wymiany, a nie tylko przedmuchania.
- Sprawdzenie węży powietrznych i złączy. Pęknięcia, przetarcia i luźne końcówki najlepiej usuwać od razu.
- Ocena zaworów i membrany lub cylindra. Jeśli sprężarka długo dochodzi do ciśnienia albo hałasuje, warto zajrzeć do środka lub oddać ją do serwisu.
- W sprężarkach olejowych – kontrola poziomu i stanu oleju zgodnie z instrukcją producenta.
- Usunięcie wody z instalacji. Przed zimą trzeba spuścić wodę z pompy wodnej, wodomierza i przewodów agregatu, bo zamarznięta woda potrafi rozsadzić elementy.
- Przechowywanie w suchym, osłoniętym miejscu, najlepiej pod pokrowcem, z odłączonym zasilaniem.
Po zimie wystarczy krótki rozruch kontrolny przed pierwszą budową. Sprężarka, która przeszła przegląd, wraca do pracy bez niespodzianek, a ekipa nie traci pierwszego dnia sezonu na szukanie przyczyny słabego natrysku.
Artykuł sponsorowany